60 ziaren

Dla rodzinnej palarni kawy opracowaliśmy nową komunikację, od nazwy po projekt opakowań.

W namingu najczęstszym kryterium jest wolna domena .pl, co często staje się dużym wyzwaniem i wiele nazw, które komunikacyjnie rokują, zostaje skreślonych z tego powodu. Przy tej marce jednak nie było tego problemu, bo 60ziaren taką posiadała 🙂 Jest nawiązaniem do rytuału parzenia kawy dla Ludwiga Van Beethovena – z odliczonych 60 ziaren.
Logo marki stworzyliśmy jako dynamiczną konstrukcję, która może funkcjonować w różnych formach, dlatego że… każdy odnajduje w kawie coś swojego – coś innego. Pobudza do pracy, daje chwilę relaksu, towarzyszy spotkaniom. Przez jednych pita w filiżance, przez innych w kubku. Mocniejsza lub słabsza. Może być napojem lub składnikiem. Jest w niej dynamizm i wiele wcieleń. Kawa zmienną jest 😉 I zmienia się dla każdego z nas. Zależało nam na tym, by w znaku marki to wyrazić.

Kawa w duszy gra

Muzyczny wątek z nazwy kontynuowaliśmy w key visualu. Zamiast jednak nawiązywać do epoki Beethovena, co nasuwa się jako pierwsza myśl, postanowiliśmy podążyć ścieżkami pochodzenia poszczególnych kaw oferowanych przez markę.
W ten sposób stworzyliśmy serię muzycznych ilustracji, nawiązujących do lokalnych nut, tym razem tych muzycznych 😉